5 najważniejszych rzeczy w mojej kosmetyczce


Witam Was po miesiącu nieobecności. 
W ostatnim czasie dość dużo jeździłam po Polsce. Odwiedziłam m.in. rodzinne mazury gdzie prawie zamarzłam na kość i nabawiłam się okropnej grypy. A skoro jeździłam to i oczywiście pakowałam walizkę, w której była tytułowa kosmetyczka. I tu pojawiał się problem: który krem zapakować, jaki tusz, czy aby na pewno brać te cienie i paletkę do konturowania? Jednak za każdym razem bez zastanowienia pakowałam pięć wyjątkowych rzeczy, bez których (teraz to już wiem) nie poradziłabym sobie. 
1. Puder Maybelline Affinitone


Dlaczego jest to mój niezbędnik? Bo nie wyobrażam sobie świecącej cery. Zawsze muszę mieć go przy sobie w razie "w". Ponadto w środku ma wbudowane lusterko, które pozwala na poprawienie makijażu gdziekolwiek się nie jest. 

2. Krem do rąk Perfecta Extra Oils


Długie godziny w pociągach, zmiana wody skutkują przesuszeniem skóry dłoni. Krem Perfecta Extra Oils daje efekt silikonowych rękawiczek oraz bardzo dobrze nawilża. Ponadto łagodzi zmęczenie rąk spowodowane choćby długim ciągnięciem walizki. 

3. Żel do mycia twarzy L'Oreal Ideal Soft 


Po długiej podróży mam tendencję do uczulenia lub pokrzywki na twarzy. Większość toników lub żeli pogarsza jeszcze sprawę swoimi aromatami. Jednak marka L'Oreal stanęła na wysokości zadania. Żel jest hipoalergiczny, bezzapachowy i daje wspaniały efekt miękkiej i zrelaksowanej skóry. 

4. Szczotka Tangle Teezer 


Mała, poręczna i skuteczna gdy włosy są zmęczone i mocno pokołtunione. Ważne jest też to, że przy czesaniu nią włosów wcale nie potrzebujemy odżywki. Do tego świetnie masuje skórę głowy. Nic dodać, nic ująć.

5. Perfumy DKNY Be Delicious 


Delikatny i orzeźwiający zapach, który zawsze mi towarzyszy. Perfumy świetnie się trzymają i nigdy nie mam z nimi problemu, że są za mocne. Świetnie komponują się z zapachami innych kosmetyków. Do tego opakowanie pięknie się prezentuje ;)  

A wy o czym nie możecie nigdy zapomnieć? 

34 komentarze :

  1. DKNY mają bardzo ładne zapachy, to fakt! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne są te rzeczy z Tw kosmetyczki. Sama używam tych kosmetyków. I mam taką samą szczotkę uwielbiam ją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczotka najlepsza! Nie dość ,że włosy po niej nie wypadają to zawsze ładnie wygląda :)
    Super produkty :*

    OdpowiedzUsuń
  4. To fakt, u nas na mazurach zimno i katar się panoszy. :D
    https://lisiaosobowosczuzi.blogspot.com/2017/02/lody-swan.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze muszę mieć ze sobą szminkę i perfumy! Ale czasem zdarza się, że biorę również puder. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo tez ostatnio byłam na Mazurach i też wymarzłam :) Moja kosmetyczka różni się tylko kremem do rąk, wszystko sobie chwalę, pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczotka Tangle Teezer to też i mój niezbędnik. Uwielbiam perfumy z DKNY. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. o widzę wrocławski dworzec główny na zdjęciu :) a tangle teezer niezastąpiony!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja muszę zawsze mieć pomadkę ochronną- bez tego się nie ruszam. No i cienie do powiek. Nie wyobrażam sobie kosmetyczki bez tych dwóch rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żel do twarzy, szczotka (chociaż w moim przypadku grzebień) to byśmy się dogadały xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ta szczotke, tangle teezer dla mnie jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zawszę muszę mieć tusz do rzęs i pomadkę.
    Zapraszam http://littlemixer98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne produkty. Ja zawsze mam puder matujący, perfumę, pomadkę i szczotkę. :)
    Pozdrawiam, zostaję na dłużej. :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tych produktów używam tylko szczotki ale zdecydowanie to jeden z tych niezbędników bez których nie wyobrażam sobie mojej kosmetyczki/ torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim niezbedna rzecza jest takze tangle teezer pozwala mi wygladac cudownie zaledwie po jednym przeczesaniu wlosow :)
    thecloudybrunette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tangle Teezer <3 obserwuje i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham tę szczotkę! Jest rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tą szczotkę, ale nie wiem co o niej myśleć.Niby ją uwielbiam, ale słyszałam, że przez nią wypadają włosy, a zaczęły mi wypadać bardzo mocno, więc nie wiem czy przez nią czy przez coś innego ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Oprócz szczotki o niczym innym nie słyszałam. Jestem oczarowana kremem-żelem oczyszczającym do twarzy z L'OREAL PARIS. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój zestaw trochę się różni, na pierwszym miejscu jest pomadka ochronna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Boskie rzeczy, uwielbiam tangle teezer ;3 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam tą szczotkę i jest super :)
    http://treamicii.blogspot.com/2017/02/ulubiency-ostatnich-miesiecy.html

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak - żel oczyszczający to totalnie must have :D Kiedy mi się skończy, to moja skóra przechodzi piekło!

    OdpowiedzUsuń
  24. Krem do rąk i szczotka to zdecydowanie coś co mieć musze, wiec bardzo dobrze cie rozumiem ;)
    Pozdrawiam!
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. tangle teezer to mój ulubieniec! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Żel do mycia twarzy mnie bardzo zainteresował *.*

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze zastanawiałam się, czy tingle tizer sprawuje się tak jak wszyscy go przedstawiają, ale mam loki i włosy czeszę kiedy je myje, więc na razie zwykła, tańsza szczotka w zupełności mi starcza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy przez czesanie szczotką włosy nie będą się elektryzować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy. Niby Tangle powinien w tym pomóc, ale jak mi się włosy zaczną elektryzować to kaplica. Nawet najlepsza szczotka nie pomoże :(

      Usuń
  29. WOW! Perfumy są wręcz cudowne ^^ A co do szczotki to niestety mamy podróbę :/ Super post! Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie koniecznie musi się znaleźć krem do rąk, pomadka, tusz i szczotka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Te perfumy mają przecudowna opakowanie :) przyciągają oko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta szczotka to mój absolutny mushave. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ale jeżeli jadę gdzieś w podróż i muszę spakować walizkę pod kilogramy i wymiary, to biorę ta w wersji podręcznej torebkowej. Jeśli mowa o kosmetykach, to z własnego doświadczenia wole je przełożyć do malutkich pudełeczek. W przypadku pudru, cieni do powiek czy na przykład bronzera, się nie da, ale krem do rak, podkład czy żel do twarzy z powodzeniem mogę przełożyć, wiec dzięki temu zawsze mam niezbędniki pod reka i nie ciągnę za sobą ciężkiej walizki :). Ten krem o którym mówisz muszę wypróbować! Jeżeli na moje dłonie tak zadziała, to się z nim nie rozstane!! Dzięki za inspirujący wpis!

    OdpowiedzUsuń